Pięć powodów dla których warto postawić na współpracę gospodarczą z lubelskimi startupami

Piotr Majchrzak - Michał Rządkowski

Pojęcie startupu w Polsce jest stosunkowo młode. Przeciętny przechodzień zapytany na ulicy, o to czym jest startup, obojętnie wzruszy ramionami lub odpowie, że to zapewne coś z nowej oferty lokalnych przedsiębiorców. Pojęcie startupu dla większości czytających ten artykuł jest jednak bliższe niż mogłoby się wydawać. Prawie każdy posiada konto na Facebooku, a mało kto wie, że Facebook był również startupem.

Liczbę startupów szacuje się w Polsce na ok 2,4 tys. podmiotów. Ich działalność głownie wiążę się z nowymi technologiami, ale nie tylko. Startupy powstają w wielu branżach, najczęściej jednak działają jako producenci oprogramowania, aplikacji mobilnych oraz operatorzy handlu elektronicznego i wszelkiego rodzaju usług internetowych. Wprawdzie rozpoczęcie tego typu działalności jest bardziej ryzykowne, niż w przypadku standardowych przedsięwzięć, wyższe ryzyko jest jednak rekompensowane znacznie większym i szybszym zwrotem z inwestycji – oczywiście w sytuacji odniesienia sukcesu.

Zjawisko powstawania startupów nie mogło ominąć także Lublina. Największy ośrodek akademicki po prawej stronie Wisły tworzy wręcz naturalny ekosystem do ich rozwoju. Miasto będące siedzibą pięciu publicznych i czterech prywatnych uczelni wyższych, kształcące niemal 70 tysięcy studentów w roku akademickim oraz wypuszczające na rynek rocznie ok 20 tysięcy absolwentów na pewno nie może zostać niewskazane wśród lokalizacji, w których rozwija się tego typu działalność. Dla wielu osób z Lublina startup jest po prostu pomysłem na siebie, pozwalającym realizować nie tylko własne pasje, ale także dalekosiężne plany.

Nie bez znaczenia pozostaje również relatywnie dobrze funkcjonujący system ich wsparcia instytucjonalnego. Rozwój i integrację startupów, pomoc w zdobywaniu zewnętrznego finansowania ich działalności czy wzajemną wymianę doświadczeń umożliwia m.in. Lubelski Park Naukowo-Technologiczny.

galeria

To że działa skutecznie, potwierdza sukces co najmniej kilku z niemal 20 firm rozpoczynających swoją działalność przy wsparciu LPTN. Najlepszym tego przykładem jest serwis iWisher, którego twórcy zarabiają na internetowych przelewach oraz prowizji z generowania sprzedaży sklepom funkcjonującym w sieci. Choć rozpoczął on swoją działalność dopiero pół roku temu, to już liczy znacznie ponad dwa tysiące użytkowników oraz ma na swoim koncie około 40 tysięcy zrealizowanych transakcji. Rozwój lubelskich startupów jest możliwy również dzięki Business Link Lublin, który oferuje nie tylko miejsce biurowe do prowadzenia działalności, ale także specjalnie przygotowany pakiet akceleracji. O tworzeniu się przyjaznego startupom środowiska świadczy ponadto funkcjonowanie wielu inkubatorów, wśród których warto wymienić Inkubator Technologiczny czy Software Camp. Pierwsze kroki w kierunku wsparcia startupów stawia również Miasto Lublin. Bezpieczne szacunki pozwalają stwierdzić, iż w chwili obecnej w Lublinie funkcjonuje lub jest w organizacji około 50 - 60 firm określających się jako startup, przy czym dynamika powstawania kolejnych wzrasta.

Potencjał rozwoju polskich startupów uzależniony jest od wielu czynników. Część z nich ma charakter regionalny, ale gro spośród wskazywanych przez specjalistów ma raczej charakter uniwersalny i dotyczy obszaru całej Polski. O sukcesie ich działalności często decyduje m.in. lokalizacja, wewnętrzna struktura, źródła finansowania, dobre sprofilowanie rynków zbytu, poziom wykorzystywania nowych technologii czy status kluczowych klientów. Według przytoczonego już wcześniej raportu „Polskie Startupy. Raport 2015” dwukrotnie więcej startupów wskazuje jako dominującą swoją sprzedaż firmom (B2B), a nie klientom indywidulanym (B2C). Strategicznym zatem wydaje się być zatem charakter kluczowego klienta lub kooperanta, bowiem w wielu przypadkach o tym, czy dana organizacja utrzyma się na rynku zdecyduje umiejętność pozyskania nie indywidualnego nabywcy, ale klienta w postaci dobrze prosperującej korporacji. Mając na uwadze ten element ale również inne wskazane powyżej przedstawiamy pięć powodów, dla których według nas, warto postawić na współpracę gospodarczą z lubelskimi startupami.

galeria

Młode środowisko podstawą dynamicznego rozwoju

Jak już wspomniano startup jest często pomysłem na samego siebie. Ok. 40% spośród tego typu działalności zakładanych jest przez ludzi młodych i nieposiadających żadnego lub niewielkie doświadczenie zawodowe. Także wśród pracowników organizacji dominują osoby przed 35 rokiem życia. Dane te dotyczą również Lublina . Tym samym w startupach brak jest hierarchicznej struktury, typowej dla korporacji i panuje w nich przyjazny klimat. Mała liczba pracowników oraz współpraca z rówieśnikami sprzyjają lepszemu skupieniu się na celu, jakim jest rozwój organizacji. Najważniejsze jest zaangażowanie i ciężka zespołowa praca, a nie pochwały przełożonego, czy zdobywanie zaświadczeń ukończenia kolejnych kursów.

W związku z tym nie ma żadnej konieczności wdrażania kosztownych działań z zakresu HR mających na celu eliminację niepożądanych zachowań, w tym wewnętrznego konkurowania poszczególnych osób. Dla pracowników rozwój startupu jest szansą nie tylko na wyższe wynagrodzenie, ale na stanie się częścią firmy budowanej od zera, firmy, która odniosła sukces. Dlatego też wielu pracowników oraz twórców startupów nie uzależnia swojej pracy od sztywnych godzin. Startupy tworzą możliwości pracy w różnych elastycznych porach oraz w systemie zdalnym. Właśnie te czynniki są gwarantem dynamicznego rozwoju organizacji.

Niewielki kapitał początkowy i duża stopa zwrotu w przypadku powodzenia

Rozwój startupów jest uwarunkowany posiadaniem odpowiednich środków finansowych, które pozwalają na rozpoczęcie działalności a następnie na jej kontynuowanie. Mimo że większość polskich startupów zamierza rozwijać się w oparciu o środki własne ich twórców oraz przychody ze sprzedaży, ok 30% z nich liczy także na wsparcie zewnętrzne. Pod uwagę brane są takie źródła finansowania jak bezzwrotne dotacje unijne, fundusze zalążkowe, aniołowie biznesu czy fundusze venture capital.

Wśród tych 30% znajdują się na pewno lubelskie startupy, z których niemal wszystkie w dużej części oparły swoją dotychczasową działalność o zewnętrzne środki i nadal są zainteresowane taką formą wsparcia. To znacznie odróżnia jej od krajowego trendu. Mówiąc krótko firmy z Lublina wciąż potrzebują pieniędzy, a ich brak może przerwać ich dynamiczny rozwój i spowodować odstawienie na półkę niespełnionych marzeń. Inwestycje rzędu 100 – 200 tysięcy złotych nie stanowią dla dużych inwestorów problemu, zwłaszcza że często znacznie większe kwoty pochłania ich codzienna działalność operacyjna, a mogą stanowić nieocenioną pomoc dla lokalnych startupów. Choć faktem jest, że wspieranie tego typu organizacji wiąże się wciąż z dużym ryzykiem, to fakt ten wynagradza, w przypadku powodzenia, równie duża stopa zwrotu. Według cytowanych już badań pomimo tego, że wiele startupów nie odnosi sukcesu i upada po krótkim czasie, to niemal co trzeci osiąga roczny wzrost przychodów rzędu ponad 50%, a co piąty – ponad 100%. Dla zewnętrznych podmiotów może stanowić to dość zachęcającą przesłankę. Nie bez znaczenia dla współpracy inwestorów ze startupami pozostaje również fakt szerszej dostępności środków unijnych na Lubelszczyźnie – dodatkowo oprócz Regionalnego Programu Operacyjnego funkcjonuje tu Program Operacyjny Polska Wschodnia oraz wyższy niż w innych województwach poziom wsparcia w ramach pomocy regionalnej.

Bezpośredni wpływ inwestora na inwestycje

Potrzeby lubelskich startupów na zewnętrzne środki finansowe skutkują lepszymi warunkami współpracy z zewnętrznymi podmiotami. Inwestorzy jako podmioty dysponujące kapitałem, posiadają znaczny wpływ na osoby zarządzające startupami. Pozwala im to jako jednostkom bardziej doświadczonym na pewnego rodzaju bezpośrednie sterowanie inwestycją. Paradoksalnie przyczynia się to również do ochrony początkującego przedsiębiorcy przed popełnieniem błędów, które mogłyby zagrozić rozwijającej się organizacji. W tym sensie korzyści są obustronne. Dla twórców startupów tego rodzaju współpraca oznacza finansowanie działalności w jej początkowej fazie. Dla inwestora poza doraźnym zyskiem pozwala na kontrolę nad startupem – oczywiście w określonych granicach. Dzięki temu ma on poczucie większego bezpieczeństwa zainwestowanego w startup kapitału. Otwartość na współprace wśród lubelskich startupów jest tym bardziej cenna, że tylko co dziesiąty funkcjonujący w Polsce startup skorzystał z oferty parku technologicznego, akcelatora, czy innej formy mentoringu.

Transfer know-how silną stroną lubelskich startupów

Zaangażowanie inwestora może i najczęściej wiąże się również z transferem wiedzy. Osobom tworzącym startupy niejednokrotnie brak jest odpowiedniego doświadczenia. Poza dobrym pomysłem biznesowym i teoretyczną wiedzą nie dysponują oni umiejętnościami czysto praktycznymi. Te cechy posiadają natomiast inwestorzy. Najczęściej są to doświadczeni przedsiębiorcy obracający znacznymi sumami pieniędzy. Ponadto aniołowie biznesu są zwykle przedsiębiorcami na emeryturze, zainteresowanymi wsparciem nowej inwestycji nie tylko ze względów czysto finansowych. Wzajemna relacja dwóch podmiotów - inwestora i osoby zakładającej startup nie ogranicza się zatem tylko do relacji biznesowej. Pomiędzy nimi zachodzi również transfer know-how tzn. przekazywanie konkretnej wiedzy i kompetencji. Tego typu biznesowy związek jest korzystny dla obu stron, co potwierdza jeden z czołowych lubelskich inwestorów związanych ze środowiskiem LPNT. Transfer wiedzy nie jest jednak procesem zachodzącym tylko i wyłącznie w relacji startup-inwestor. Może on i wręcz powinien odbywać się pomiędzy twórcami startupów, a szeroko rozumianym środowiskiem naukowym. Niestety tylko co czwarty startup w Polsce współpracuję z naukowcami, a w co szóstym założycielem jest osoba zaangażowana w prace naukową. Na tym tle Lublin wypada wyjątkowo dobrze. Niemal wszystkie podmioty związane z Lubelskim Parkiem Naukowo-Technologicznym prowadzą bieżącą współpracę z nauką lub korzystają w procesie wdrożeniowym bezpośrednio z jej efektów. Doskonałym przykładem takiej synergii jest postać biotechnologa z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie dra Adama Kuzdralińskiego. Ten wyróżniający się badacz skutecznie łączy naukę z biznesem pełniąc funkcję prezesa zarządu spółek Vitagenum oraz Nexbio, startupów zajmujących się odpowiednio genetyką człowieka oraz genetyką mikroorganizmów, roślin i zwierząt. W tym miejscu ważnym podkreślenia jest również fakt, iż Lublin wraz ze swoim najbliższym otoczeniem to naturalne środowisko rozwoju startupów z branży innych niż technologie informacyjno-komunikacyjne. Silnie reprezentowana jest tu bowiem szeroko rozumiana biogospodarka stanowiąca jednocześnie główną inteligentną specjalizację regionu. Biorąc pod uwagę powyższe, bezpośrednie sąsiedztwo licznych ośrodków akademickich oraz po raz kolejny dobrą dostępność zewnętrznych środków finansowych, w szczególności dotacji UE, należy stwierdzić, iż transfer know-how to mocna strona lubelskich startupów. Jest to dobra wiadomość, bowiem startupy związane ze środowiskami uczelnianymi nie tylko częściej sięgają po zewnętrzne źródła finansowania, ale także znacznie częściej generują rozwiązania i innowacje o zasięgu globalnym.

Gotowość współpracy zagranicznej kluczem do sukcesu

Ponad połowa funkcjonującym w Polsce startupów zajmuje się działalnością eksportową. Tylko niewielka część z nich korzysta natomiast z zagranicznych źródeł finansowania. Można stwierdzić, iż organizacje te są więc przedsiębiorstwami otwartymi na współpracę zagraniczną, ale dotychczas działa ona tylko w jednym kierunku. W nieco innej sytuacji funkcjonują lubelskie startupy. Praktycznie tylko pojedyncze firmy eksportują swoje produkty lub/i usługi za granicę, przy czym większość z eksporterów działa na rynku usług internetowych. W konsekwencji niemożliwym jest uzyskanie transparentnego obrazu usług wyeksportowanych, bowiem Internet to sieć o zasięgu globalnym. W przeprowadzonej przez autorów artykułu ankiecie większość lubelskich startupów deklaruje jednak chęć współpracy międzynarodowej. Tym co je zdecydowanie zachęca do podjęcia takich działań jest fakt, iż startupy takie mają dużo większe możliwości rozwoju, zwrot z inwestycji następuje szybciej, a szansa na ich utrzymanie jest znacznie większa. Internacjonalizacja działalności jest dla nich ważna również ze względu na oferowany produkt. Około połowa z nich bowiem twierdzi, że ich rozwiązanie to nowość w skali globalnej, wpisując się tym samym w trend ogólnopolski. Podmioty te jednocześnie oczekują merytorycznego wsparcia w zakresie podjęcia takiej współpracy. Chętnie sięgnęłyby również na ten cel po zewnętrzne środki finansowe, minimalizując w ten sposób ryzyko niepowodzeń, a tym samym utraty własnego kapitału. Wśród lubelskich startupów istnieje zatem relatywnie silna potrzeba nawiązania współpracy międzynarodowej, przy czym brak jest im wyraźnie w tym zakresie know-how jak i dobrych praktyk. Tym samym powstaje kolejne pole do bliskiej współpracy z podmiotami zewnętrznymi oraz inwestorami. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt dostępności zewnętrznych środków na tego typu działalność alokowanych zarówno w Regionalnym Programie Operacyjnym Województwa Lubelskiego oraz Programie Operacyjnym Polska Wschodnia.

1. A. Skala, E. Kruczkowska, M.A. Olczak, Polskie Startupy. Raport 2015., Fundacja Startup Poland, Warszawa 2015, s. 10. 
2. http://www.lublin.eu/biznes-i-nauka/nauka/potencjal-edukacyjny-miasta/
3. R. Horbaczewski, Siła pomysłów, Rzeczpospolita online, Warszawa 12.11.2015.
4. A. Skala, E. Kruczkowska, M.A. Olczak, Polskie Startupy. Raport 2015., Fundacja Startup Poland, Warszawa 2015, s. 7.
5. Badania własne.
6. A. Skala, E. Kruczkowska, M.A. Olczak, Polskie Startupy. Raport 2015., Fundacja Startup Poland, Warszawa 2015, s. 23-24.
7. Badania własne.
8. A. Skala, E. Kruczkowska, M.A. Olczak, Polskie Startupy. Raport 2015., Fundacja Startup Poland, Warszawa 2015, s. 26.
9. LPNT – Lubelski Park Naukowo-Technologiczny.
10. A. Skala, E. Kruczkowska, M.A. Olczak, Polskie Startupy. Raport 2015., Fundacja Startup Poland, Warszawa 2015, s. 28-30.
11. Tamże, s. 6.
12. Tamże, s 36-40.

Piotr Majchrzak
– przedsiębiorca, właściciel Lubelskiej Akademii Rozwoju, koordynator projektów, inwestycyjnych, infrastrukturalnych oraz badawczych, ekspert oceniający w RPO WL. Działa w branży konsultingowej oraz Smart City.

Michał Rządkowski
– psycholog, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, były współpracownik Katedry Emocji i Motywacji KUL, stały współpracownik Lubelskiej Akademii Rozwoju. Interesuje się psychologią biznesu oraz zarządzaniem.



Artykuł powstał w ramach projektu Get Inspired – przedsiębiorczość, startup, współpraca
współfinansowanego ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej
w ramach konkursu "Współpraca w dziedzinie dyplomacji publicznej 2015".